Świat wirtualny łączy się z tym rzeczywistym? Na pewno po części za sprawą gadżetu prezentowanego po prawej. Zdjęcie przedstawia rozwijaną szachownicę, którą podłącza się do komputera za sprawą złącza USB. Załączone oprogramowanie pozwala prowadzić rozgrywkę odczytując pozycje figur ustawionych na szachownicy. Mamy tu więc pomieszanie tego co fizyczne, z tym co niematerialne. Namacalne są natomiast trofea, które można zdobyć za sprawą takiego treningu. A to dlatego, że owe oprogramowanie podpowiada także, jaki ruch doprowadzi nas do wygranej.
Posiadacze akumulatorków eneloop doczekali się ładowarki na USB. Oczywiście można ją wykorzystać także do paluszków innych producentów. Tu jednak w zestawie otrzymujemy parę ogniw eneloop, więc wyboru wielkiego nie ma. Regeneracja kompletu AA trwa 280 minut, kompletu AAA już tylko 2 godziny. Czas ten skraca się o połowę, kiedy zechcemy ładować tylko jeden akumulatorek. Kabelek USB zwijany jest do obudowy co zachęca do zabierania ładowarki na wyjazdy. Mierzy ona 93 x 47 x 17,5 mm i waży 48 g.
Co powiesz na
magnes na lodówkę organizującą wymianę wiadomości? Pomysł ten ma usprawnić komunikację wewnątrz rodziny, kiedy to jej członkowie widują się o różnych porach. W miejsce żółtych karteczek jest możliwość zostawienia 10 sekundowego nagrania głosowego. Wystarczy wybrać z tarczy magnesu odbiorcę i wygadać swoją litanię. Gadżet na lodówkę wyceniono na
19 USD (53 PLN).
Już za kilka dni czeka nas gorączka podatkowa. Na tę chwilę warto zakupić czekoladę
Choc-U-Lator. Pozwoli ona na zaaplikowanie sobie odrobiny przyjemności w podbramkowej sytuacji. Odgryzanie kolejnych cyferek powinno poprawić nam samopoczucie. A kształt kalkulatora da radość schrupania problemu. Specyficzny smakołyk wyceniono na 4 USD (11 PLN).
Firmy Jabra i Klipsch połączyły siły i stworzyły stację dokującą dla telefonów komórkowych. Stanowi ona alternatywę dla zestawów głośnowiących, jako że właśnie dźwięk gra tu pierwszoplanową rolę. Do głośnika można przyłączyć każdy aparat, który wyposażony został w złącze mini USB lub AV-in. Opisywane urządzenie nabędziemy za 150 USD (422 PLN).
Targi Hong Kong Electronics Fair 2007 stały się areną dla pokazu słuchawek Halloa MP3. Wystarczy włożyć do nich kartę SD/MMC lub podłączyć pendrive USB z muzyką i gra! Zapewne większość z nas wybrałaby ten pierwszy wariant.
W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia telefonu Sony Ericsson P700i. Posiada on 2,6" wyświetlacz QVGA i kamerkę 3,2 megapiksela z migawką LED. Od strony komunikacji mamy tu 3G, WiFi oraz Bluetooth. Każdemu przyciskowi na klawiaturze przypisano po dwa znaki. Mogą być problemy z szybkim pisaniem przez osoby z dużymi dłońmi. Nie wiadomo jeszcze ile opisywany aparat będzie kosztował ani kiedy pojawi się na półkach sklepowych.
Nie trzeba być bystrzakiem, aby przekonać się, ile wody marnujemy czekając, aż z prysznica popłynie ciepła woda. Rozwiązaniem będzie tu ShowerStart, który ma przyczynić się do ograniczenia marnotrawstwa. Oczywiście problem nie dotyczy osób kąpiących się w zimnej wodzie. Kto jednak korzysta z ciepłej powinien prędko zamówić wspomniane urządzenie. Wbudowano weń termometr, który odcina dopływ wody, dopóki ta nie nabierze właściwej temperatury. Wydatek rzędu 39 USD (109 PLN) zwraca się już w pierwszym roku użytkowania.
Brando pokusiło się o przygotowanie gadżetu wpadającego w oko. Mowa o telefonie o nazwie Song A168. Jest to aparat trójzakresowy, niestety bez obsługi 3G. Nie ma się jednak co dziwić, wyceniono go bowiem na 250 USD (702 PLN). Na pokładzie znajdziemy kamerkę 3,2 megapiksela, dotykowy wyświetlacz o przekątnej 2,4" oraz moduł Bluetooth i tuner FM. Gadżet poradzi sobie z MP3, MP4 oraz aplikacjami Java. Song A168 mierzy 50 x 98 x 17 mm i dostępny jest kolorze czarnym lub białym.
Kolejny materiał z serii niemożliwe stało się możliwe. Bo jak inaczej nazwać giętki kabel USB 2.0, który powinien być opracowany już lata świetlne temu. Dzięki niemu podłączenie peryferiów stanie się mniej bolesne a samo biurko zyska nieco harmonii. Kabel nowego typu wyceniono na 12,97 USD (36 PLN).
Po biurku szwędają się bliżej nieokreślone mikroby? Teraz wystarczy zebrać je pod szuflę i obejrzeć pod
mikroskopem na USB. Z natury rzeczy jest to urządzenie cyfrowe i zasila się w pełni przez kabelek USB. Potworki obejrzymy na zdjęciach rozdzielczości 1024 x 768 pikseli - w 200x powiększeniu lub w sekwencji wideo (30 klatek/sek.). Cztery diody LED rozjaśnią obszar roboczy dając dowody na istnienie mikroświata. Mierzące 10 x 3,2 cm urządzenie wyceniono na
179,99 USD (504 PLN). W zestawie znajdziemy oprogramowanie DinoCapture.
Fujitsu wraz z modelem fi-6000NS Color Duplex zdobyło nowy rynek. Chodzi mianowicie o skanery wpinane do sieci lokalnej. W końcu sporo firm zrezygnowało zupełnie z dokumentacji papierowej i przeszło na teczki elektroniczne. Nowa maszyna Fujitsu łączy w sobie prostotę instalacji z łatwością użytkowania skanera domowego. Jednocześnie obsłuży całą drużynę, która w pośpiechu biega po biurze. Pomyślano także o bezpieczeństwie - urządzenie nada hasła plikom PDF. Fujitsu fi-6000NS skanuje dwustronnie i kosztuje 2 995 USD (8 388 PLN). Obowiązuje gwarancja ograniczona do 3 miesięcy.
Utwór
Yellow Submarine (żółta łódź podwodna) może wrócić na listę przebojów. Wszystko za sprawą zabawki, która zawiera radio. Tym sposobem
łódź podwodna pozwala na relaks przy umilających życie rytmach. W cenie
30 USD (84 PLN) trudno o fajniejszy gadżet. Problemem może stać się tylko kwestia wyjaśnienia co zabawka robi w naszej wannie.
Producent odtwarzacza MP4 w formie zegarka postarał się o wydanie
panoramiczne. Tym razem mamy tu kolorowy wyświetlacz LCD o przekątnej 1,8" w proporcji 16:9. Jak przystało na rasowy gadżet tego typu odtworzy także MP3 oraz pozwoli na posłuchanie radyjka FM. Mamy także wyjście audio 3,5 mm, wbudowany głośniczek, złącze USB 2.0 i 2 GB wbudowanej pamięci. Zegarek MP4 drugiej generacji kupimy za
57 USD (160 PLN).